logo

Tuesday 09th of February 2010

Main Menu


Serwis turystyczny
Zanim wyjdziesz w góry PDF Print E-mail
Written by Administrator   
Monday, 23 February 2009 14:17

Zanim wyjdziesz w góry, musisz zwrócić uwagę na kilka ważnych rzeczy. Góry, choć same w sobie piękne, będą jeszcze piękniejsze, gdy nie uwierają buty, nie bolą plecy od niedopasowanego plecaka. Najważniejszym elementem są wygodne buty. Na rynku jest wiele dostępnych marek. Jedne lepsze od drugich. Co wybrać? Kryterium decydującym zwykle jest cena. Dobre buty kosztują kilkaset złotych i nie każdy decyduje sie na kupno butów, które nosi tylko kilka razy w roku. Ale gdy zdecydujemy się na kupno butów nie zależnie od ich ceny powinniśmy zwrócić uwagę na następujące elementy:

But musi być idealnie dopasowany do nogi!

 

Nie chodzi tylko o to żeby nie był za mały czy za duży. Ważne żeby był twój od nowości. Każdy z nas ma inną stopę, nowy but dopasowuje się do naszej. Chodzenie w czyichś butach może skończyć się pojawieniem sie bolesnych odcisków, odparzeń i otarć. Wiem coś o tym. Popełniłam ten błąd wiele lat temu i długo nie mogłam pozbyć się bolących jak diabli odcisków. Od tej pory przyrzekłam sobie, że co jak co na butach, jakichkolwiek, nigdy nie będę oszczędzać. Przymierzając but do wędrówek należy mieć skarpetę turystyczną, a do sklepu wybierać sie po południu, kiedy stopa jest trochę nabrzmiała. Nigdy nie spiesz się z kupowaniem. Przymierz kilka modeli i wybierz najwygodniejszy. Do wycieczek po górach polecam buty z cholewką za kostkę. Stopa jest wtedy stabilniejsza, trudniej o zwichnięcia i skręcenia. Buty powinny oddychać. Tkanina z jakiej jest zrobiony, powinna być przewiewna, a jednocześnie powinna chronić przed wodą i zimnem. Podeszwa natomiast ma zapewniać dobrą przyczepność na różnych rodzajach podłoża i być odporna na ścieranie. Komplet z butami powinny stanowić odpowiednie skarpety. Najlepiej z podwójnym mankietem, wykonana z dwóch warstw – odprowadzającej pot i akumulującej wilgoć. Szwy powinny być płaskie by nie powodować otarć i odcisków.

Najlepsze są wełniane lub ze specjalnych włókien syntetycznych.

 

Gdy kupiliśmy juz buty i skarpety, rozejrzyjmy sie za plecakiem i odzieżą. Plecak powinien posiadać stelaż. Solidnie wykonany i zamocowany. Wielkość zależy od tego co chcemy nosić. Czasy obozów wędrownych chyba minęły. Dzisiejszy turysta mieszka w pensjonacie i wychodzi na całodniowe wycieczki w góry. Wtedy polecam plecak o pojemności 25 – 40 litrów. Zmieści się niezbędna woda, prowiant, peleryna lub poncho przeciwdeszczowe. Pamiętajmy, że plecak, tak jak buty, powinien być dopasowany. Prawie cały ciężar powinien spoczywać na biodrach, a plecy stykać tylko z ładunkiem. Kupujmy plecaki z dużą ilością kieszeni i mocnymi taśmami z boku do przypinania dodatkowego sprzętu.  W czasie deszczu przyda się pokrowiec. Nie zapominajmy o trzecim ważnym elemencie wyposażenia górskiego piechura – o kurtce, wodoszczelnej a zarazem odprowadzającej pot i parę wodną. Ważne jest, by zwrócić uwagę na szwy, które często przemakają. Sprawdźcie, czy są podklejone taśmą. Mierzcie kurtkę na co najmniej jeden polar. Ona również powinna być dopasowana. Za duża powoduje niepotrzebną stratę ciepła.

Można zaopatrzyć sie jeszcze w spodnie ochronne z odpinanymi nogawkami, ochraniacze na łydki. Wszystko to poprawi komfort wędrówki i pozwoli cieszyć się przepięknymi widokami naszych gór. Bo wszystkie są przepiękne i niepowtarzalne, czy to Sudety, Góry Świętokrzyskie czy Bieszczady.

 
Sudety PDF Print E-mail
Written by Administrator   
Monday, 23 February 2009 14:12

Sudety

 

Sudety to raj dla turystów. Wt tym jednym zdaniu można zawrzeć wszystko , co te przepiękne góry mają do zaoferowania -  różnorodne krajobrazy, niezwykłe zjawiska geologiczne, świat przyrody, stare osady, bezcenne zabytki i co misie lubią najbardziej - uzdrowiska.... . Gdy mówimy Sudety, najczęściej nasuwa się nam nazwa  Śnieżka w Karkonoszach i takie sudeckie Zakopane – Karpacz. Ale Sudety to także przepiękne Góry Stołowe, Masyw Śnieżnika, Góry Złote... . Ale po kolei. Jak sie nam przede wszystkim kojarzą ze Śnieżką i Karpaczem, to zacznijmy od nich.

 

Śnieżka – jedni twierdzą, że ma 1602 m n.p.m,  inni, że o metr więcej. Chyba nieistotne, bo do zdobycia i tak jest ciężka i nie zmienia to faktu, że jest najwyższym szczytem Karkonoszy i całych Sudetów. Żeby sie na nia wdrapać, można wybrać kilka różnych szlaków, albo pójść na łatwiznę i wjechać wyciągiem krzesełkowym na Kopę. Widoki na Kotlinę Jeleniogórską i Karkonosze przepiękne, ale nie każdy odważy sie otworzyć oczy, by je podziwiać. W ciągu 15 minut i pokonaniu odległości 2229 m znajdujemy się na wysokości ponad 1300 m n.p.m. Dla amatorów wędrówek polecam szlak czarny. Męczący, ale jaką się ma satysfakcję, że to co inni pokonali w krzesełku, my zaliczyliśmy na własnych, jednak trochę obolałych nóżkach. Szlak czarny prowadzi malowniczym Białym Jarem. Jest to jedno z  miejsc, w którym pokrywa śnieżna utrzymuje się najdłużej i szlak ten jest zamknięty zimą. Jest to też miejsce wielkiej tragedii lawinowej, największej w historii polskich gór. 20 marca 1968 zeszła tedy lawina o długości 1km i szerokości 60 m. Czoło miało wysokość 15 m. Zginęło wtedy 19 osób. Dziś w tym miejscu stoi pomnik pamięci ofiar tej lawiny.

 

Dla mnie pomnik ten  jest punktem, od którego dalsza droga na Śnieżkę jest już łatwiejsza. Następnym punktem na naszej drodze jest Równia pod Śnieżką. Jest to spłaszczony teren o powierzchni 300 ha na wysokości 1400 – 1450 m n.p.m. . Miejsce to , ze względu na liczne torfowiska i małe jeziorka, jest objęte ochroną rezerwatową. W miejscu tym zbiegają się wszystkie szlaki i mamy widok na Śnieżkę w całej okazałości. Pokryta rumowiskiem skalnym, a nie roślinnością, różni się od otoczenia.  Na jej szczyt prowadzą dwie drogi – stroma, jak po schodkach i druga – dłuższa i łagodniejsza. Tą drugą wchodzi się od strony czeskiej. I jakie jest nasze zdziwienie? Po stronie czeskiej – jest wyciąg na sam szczyt. A my tak tyle na własnych nogach.... . Ale co sie stało to się nie odstanie. Na szczycie przeraźliwie wieje – zawsze i trzeba mieć szczęście i nie trafić na chmury, bo z widoków nici. Pierwsze, co nam się rzuca w oczy to oczywiście charakterystyczne spodki – Obserwatorium Meteorologiczne. Obecny budynek oddano do użytku w 1974, wcześniejszy z 1900 roku rozebrano. Oprócz obserwatorium funkcjonuje tu muzeum, w którym można zobaczyć urządzenia pomiarowe oraz zapoznać się z pracą meteorologów. Jest też naturalnie schronisko, gdzie swoją drogą całkiem dobrze karmią. Na samym wierzchołku znajduje się barokowa kaplica pod wezwaniem św. Wawrzyńca z lat 1665 – 1681. Św. Wawrzyniec jest patronem przewodników, dlatego też rokrocznie odprawia sie tutaj mszę świętą w ich intencji.

Zejść do Karpacza proponuję szlakiem niebieskim albo zielonym. Trochę dłużej to potrwa, ale jest to najbardziej, moim zdaniem malownicza trasa na Śnieżkę lub z powrotem.

 

 

 

cctv security fundusze emerytalne formy reklamy gałka prawo jazdy gdańskpiece norma twoja stara meble biurowe audiobooki